Jestem Materialistką. Lubię materię. Lubię pieniądze.
A jak Ty się czujesz, gdy ktoś nazywa cię Materialistką?
Najczęściej określenie kobiety mianem Materialistki to dla niej ogromna obelga i powód do wstydu i zaprzeczeń. Ten wyraz niesie nutę poniżenia, a przede wszystkim osąd moralny. To tak, jakby poza „Materialistką” kobieta nie miała w sobie innej jakości, jakby ono ją definiowało w całości, jakby jej materializm był jej jedynym imieniem. Czy na pewno tak jest?
Zauważcie, że o mężczyznach rzadko się mówi: Materialista, jakby fakt, że mężczyzna dąży do pieniędzy i tego, co one niosą było moralnie ok, a wręcz pożądane.
Historyczne blokady finansowe u kobiet: Wzorce zapisane w tkankach.
Jest to historycznie uwarunkowane. Kobiety przez wieki do pieniędzy, ani do swoich dóbr nie mogły. Nie mogłyśmy zarabiać, nie mogłyśmy być właścicielkami, nie mogłyśmy podejmować decyzji finansowych, nie mogłyśmy rozporządzać, ani inwestować.

Możemy do tego dopiero od kilku dziesiątek lat. Czujecie jakie to jest nowe dla Kobiety? Mamy w tkankach zapisy z setek lat o tym, że przestrzeń pieniędzy nie jest dla Kobiet. Tak, patriarchat jest na wygaszeniu, ale nasze ciała i podświadomość niosą jeszcze te dawne wzorce. Naszą rolą jest teraz sprawdzić, które z nich nie są już aktualne, które nie sprzyjają już życiu i z szacunkiem je pożegnać.
Poczujcie teraz jak bardzo to co idzie za słowem „Materialistka” jest zmanipulowane? Bo czym ono jest w świadomości zbiorowej: zimna, wyrachowana, chciwa, pusta, niemoralna, bezduszna. Przede wszystkim nie-uduchowiona, oderwana od wartości wyższych.
Czas na Zmianę Perspektywy – Dla Siebie i Swoich Córek.
Ja przychodzę do Was, aby odczarować temat pieniędzy w życiu Kobiety i przywrócić im należną rangę. A przede wszystkim, aby zobaczyć czym i o czym naprawdę są pieniądze, jakie informacje niosą, co pokazują. Bo pieniądze są najmniej o ekonomii i kalkulacjach. Dla mnie to przede wszystkim papierek lakmusowy wzorców jakie mamy i nośnik energii z jaką zostały wygenerowane. Inaczej bowiem ważą pieniądze zarobione we flow, a inaczej te, które przyszły kosztem Twojego zdrowia.
Będziemy też patrzeć jak wygląda kobiece zarabianie, co nas wciąż ogranicza, czy potrafimy działać ze swojego miejsca, czy się spełniamy.
Temat pieniędzy i zarabiania nie istnieje w oderwaniu od relacji (szczególnie partnerskich i rodzinnych), także o tym też tutaj będzie.
Ta przestrzeń nie będzie o kosumpcjoniźmie, na niego będziemy patrzeć jak na nadmiar, który równoważyć ma jakiś brak.

Zapraszam Cię do Zmiany. Bo zmiana zaczyna się od innej Perspektywy, potem idzie głębiej.
Jestem wdzięczna, że żyję w miejscu i czasie, gdy mogę zajmować się tym tematem z zupełnie innej niż ekonomiczna, perspektywy. Lubię go. Robię to dla Siebie i Moich Córek w pierwszej kolejności, a potem dla wszystkich Kobiet, które są już zmęczone nie swoimi rolami i nieaktualnymi zapisami, które wciąż niosą.
Karolina.